Przejdź do głównej zawartości

Nowy cykl

Przed Wami pierwsza część nowego cyklu KSIĄŻKI PRZECZYTANE W 2014 ROKU. Jest to w pewien sposób kontynuacja mojego poprzedniego cyklu MOJA SIÓDEMKA 2013 ROKU.

Wzorem poprzedniego cyklu, prezentuję poniżej książki, które według mnie zasługują na szczególne wyróżnienie lub wywołały u mnie mieszane uczucia.

Zapraszam do przeczytania tej krótkiej notki, a być może któraś z książek Was skusi i postanowicie niezwłocznie ją przeczytać.

  1. Józef Ignacy Kraszewski- Chata za wsią- książka ta wpadła w moje ręce całkiem przypadkiem. Jest to historia trudnych losów Cyganów w społeczności wiejskiej. Odrzuceni poza margines społeczeństwa próbują normalnie żyć. Jest to powieść niejako o uprzedzeniach i negatywnych stereotypach w stosunku do osób innej narodowości, a także o pokonywaniu trudności życiowych i dążeniu do celu. Jest to według mnie książka warta przeczytania i próby odpowiedzi na pytanie o to, czy jestem osobą tolerancyjną.

  2. E L James- Pięćdziesiąt twarzy Greya-Przyznam szczerze, że po tą książkę sięgnęłam wówczas, kiedy miałam przygotowywać się do sesji i z powodu, iż za bardzo uczyć mi się nie chciało, to sięgnęłam po Greya. Zwłaszcza, że w tym czasie dość szeroko dyskutowano na jej temat. Historia sama w sobie okazała się ciekawa, chociaż niemal na każdej stronie czuć było, że skądś się zna podobną historię. Bardzo widoczne jest nawiązanie do Zmierzchu Stephanie Meyer. I to moim zdaniem działa na niekorzyść tej książki. Nietrudno jest skopiować to, co już przyniosło sukces i korzystać ze skutków tego sukcesu. W sumie to teraz nawet nie rozumiem fenomenu tej książki. Jednakże to, co trzeba podkreślić to, że książka jest dosyć lekka i przyjemna w czytaniu i świetna na odstresowanie się i odpoczynek. I chyba to właśnie jest największą zaletą tej książki.

  3. E L James- Ciemniejsza strona Greya- Zaintrygowana dalszymi losami Any i Christiana postanowiłam, że przeczytam kontynuację. Liczyłam poniekąd, że historia jakoś bardziej się rozwinie. Przyznam, że trochę się zawiodłam. Dialogi jakieś takie puste, nic nie wnoszą do historii. A sama historia jest pisana na siłę, poniekąd mało realna.

  4. E L James- Nowe oblicze Greya- Oczywiście musiało być szczęśliwe zakończenie historii Any i Christiana, bo w przeciwnym wypadku fani książki pewnie rozszarpaliby autorkę. Podsumowując całą historię, przyznam, że w ostatecznym rozrachunku nie zachwyca. Wydaje mi się, że chyba pierwsza część była najlepsza ze wszystkich pod względem może nie kunsztu pisarki, ale w porównaniu z pozostałymi. W mojej opinii z każdą kolejną książką historia się rozmywa i według mnie pisana bardziej z konieczności, aby zyskać kolejne rzesze fanów. Wydaje mi się, że przez to wiele ta książka i cała trylogia traci.

  5. Stefan Żeromski- Dzieje grzechu-Właściwie to nie wiem, dlaczego ta książka znalazła się na mojej liście. Ledwie przez nią przebrnęłam. Książka nudna. Historia nie jest wciągająca i ciągnie się jak… nudny film. Książkę przeczytałam, ale jeżeli miałabym wybór, to nigdy nie zdecydowałabym się na nią. Na szczęście nie będę musiała.

  6. Francis Scott Fitzgerald- Wielki Gatsby- Przed przeczytaniem tej książki słyszałam o tej książce bardzo dużo i to w superlatywach. Jak dla mnie książka bomba. Przede wszystkim wielkie słowa uznania należą się autorowi, który i tak jest doceniony za swoją twórczość. Historia przedstawiona w książce jest bardzo porywająca, przez co książkę czyta się bardzo szybko i niemal stają przed oczami czytelnika rozgrywające się w niej wydarzenia. Książkę oceniam bardzo wysoko.


Mam nadzieję, że dzięki mojej opinii przynajmniej jedna z powyższych książek zainteresuje Was na tyle, że bez zbędnej zwłoki po nią sięgniecie.

Trzymajcie się ciepło w ten letni czas...

Komentarze

  1. Wielki Gatsby chodzi za mną od dłuższego czasu. Mam nadzieję dorwać ją gdzieś w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością. Jak dla mnie Gatsby to pozycja obowiązkowa dla każdego.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

KANDYDAT- Jakub Żulczyk [RECENZJA]

  Powieść Jakuba Żulczyka zatytułowana “Kandydat” to jedna z książek, które na pewno zostaną w mojej pamięci.  Na początku muszę dodać, że z lekturą tej książki idealnie się wstrzeliłam, ponieważ czytałam ją akurat w dniu drugiej tury wyborów prezydenckich. Przez co mam wrażenie, że opisywana historia jeszcze silniej do mnie trafiła. Powieść Jakuba Żulczyka "Kandydat" to doskonały thriller polityczny. To książka, która w mistrzowski sposób łączy elementy sensacji, napięcia i intrygi z aktualnymi realiami życia politycznego w Polsce. Autor ukazuje brutalny świat kampanii wyborczej, gdzie liczą się wpływy, manipulacja i bezwzględna walka o władzę. Przez co nadaje fabule autentyczności i głębi. Narracja jest dynamiczna, a bohaterowie wiarygodni i niejednoznaczni moralnie, co tym bardziej potęguje dramatyzm wydarzeń. Żulczyk, znany z ostrego języka i trafnych obserwacji społecznych, stworzy w powieści atmosferę niepokoju i napięcia, typową dla najlepszych thrillerów. "Kandyd...

TUTAJ MIESZKA ZŁO- Sonia Rosa [RECENZJA]

Czy znacie powieści Soni Rosy? Jeżeli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość - na rynku wydawniczym pojawiła się nowość od tej autorki. Mam tutaj na myśli książkę zatytułowaną “Tutaj mieszka zło”. Dla mnie było to pierwsze literackie spotkanie z twórczością Soni Rosy.  Krótko o fabule… Kilka lat temu w dworku nad jeziorem doszło do morderstwa. Sprawczynią była młoda matka, a ofiarami - jej własne dzieci. Od tego momentu budynek owiany został złą sławą. Po tragicznych wydarzeniach dworek zostaje sprzedany i staje się własnością młodego małżeństwa - Marty i Bartosza. Para, kupując go niemal za bezcen, wkłada dużo wysiłku w jego remont. Nic w tym dziwnego, chcą sobie urządzić dom pod własne upodobania. Natomiast przez pierwszy rok Marta ma wrażenie, że oprócz nich ktoś jeszcze zamieszkuje dworek - często było słychać płacz niemowlęcia i cichy śmiech dziewczynki. Dopiero z czasem udaje jej się odzyskać równowagę psychiczną. Wszystko zmienia się, kiedy nieoczekiwanie wprowadza się do nich ...

ŚMIERĆ POD BIAŁYM JELENIEM- Chris Chibnall [RECENZJA]

  Chris Chibnall, znany dotąd przede wszystkim ze scenariuszy telewizyjnych, w swojej powieści „Śmierć pod Białym Jeleniem” przenosi czytelników do malowniczej, a jednocześnie mrocznej wioski Fleetcombe w hrabstwie Dorset. To właśnie tam detektyw sierżant Nicola Bridge wraca po latach pracy w Liverpoolu, by ratować swoją rodzinę przed rozpadem i zacząć nowy rozdział zawodowego życia. Szybko okazuje się jednak, że sielankowe wyobrażenia o prowincji ustępują miejsca napięciu, tajemnicom i brutalnej zbrodni. Już sam początek intrygi jest nietypowy. W spokojnym dotąd miasteczku odnaleziono martwego mężczyznę. Nie byłoby w tym nic aż tak niezwykłego, gdyby nie został znaleziony martwy na krześle, z rogami przymocowanymi do głowy.  Autor powieści bawi się formą, wprowadzając rozdziały z perspektywy różnych mieszkańców wioski, jeszcze zanim czytelnik dobrze ich pozna. Dzięki temu świat Fleetcombe nabiera głębi, a kolejne drobne szczegóły zaczynają układać się w fascynującą układankę....