Kiedy po raz pierwszy bierzemy do ręki tą niepozorną książeczkę, tak do końca nie zdajemy sobie sprawy, jaką wartość ze sobą niesie. Niniejsza książka jest kontynuacją zbioru noszącego tytuł Sto listów o modlitwie. Co ważne, listy te nie wymagają lektury poprzednich, choć, co zaznacza Caffarel, zyskują wiele, gdy są czytane jako dopowiedzenie tamtych. Przynoszą jednak całkiem nowe pytania i całkiem nowe odpowiedzi. Najpewniej wielu z nas znajdzie tu nie tylko swoje wątpliwości, ale i wiele pożytecznych rad, dzięki którym modlitwa znów stanie się możliwa. Jak zdążyliśmy domyśleć się po tytule książki, traktuje ona przede wszystkim o modlitwie. Jednakże autor nie podchodzi do tej kwestii w sposób sztampowy. Nie podaje nam gotowych wzorów, jak mamy się modlić, ale na podstawie swoich przemyśleń i rozważań pragnie dać nam pewne wskazówki, abyśmy sami dążyli do doskonałej wręcz modlitwy. Warto zaznaczyć, że nie jest to typowy podręcznik do modlitwy. Wprost przeciwnie. Znajdziemy tutaj bowi...
Blog z recenzjami książek, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie...