Gdybym miała określić tylko jednym słowem jaka jest powieść Gabrieli Gargaś “To nie było na zawsze” - wybrałabym słowo nostalgiczna. Z racji tego, że w trakcie czytania powieści miałam sporo przemyśleń na naprawdę różne tematy. Myślę, że powieść bardzo prowokuje do refleksji. Chociaż sama historia jest raczej z tych prostych, łatwiejszych w odbiorze, to zdecydowanie warto ją przeczytać. Główni bohaterowie powieści, czyli Łucja i Janek poznają się jako dzieci, w czasach, kiedy świat, który powinien być bezpieczny, rozpada się na ich oczach. Historia Łucji i Janka rozpoczyna się w niezwykle trudnym momencie. Jest czas wojny, a na Zamojszczyźnie dochodzi do brutalnych wysiedleń. Dziewięcioletnia Łucja zostaje rozdzielona z matką i trafia do Warszawy. Tam poznaje Janka. Wojna z jednej strony odbiera im dzieciństwo, bliskich oraz poczucie bezpieczeństwa. A z drugiej strony, pozostawia coś, czego nie jest w stanie tak łatwo zniszczyć. Mam tutaj na myśli szczególną więź i wspomnienie o d...
Po książki Anny Rybakiewicz sięgam z pewną dozą obawy, czasem zawahania. Nie chodzi mi o to, że są straszne, czy źle napisane. Co to to nie! Raczej chodzi mi o to, że w trakcie lektury towarzyszą mi naprawdę różne emocje. Mam tutaj na myśli, że jest to czasem zaduma, refleksja, a czasem kończę czytać ze łzami w oczach i płaczem, którego nie mogę zatrzymać. Kiedy więc sięgnęłam po powieść “Róża” spodziewałam się tych emocji u siebie w trakcie czytania. I nie pomyliłam się. Chociaż nie zakończyło to się płaczem do rana, ale podczas lektury towarzyszyła mi refleksja na temat tego, że jedna decyzja może całkowicie zmienić ludzkie losy. Na samym początku warto zaznaczyć, że “Róża” rozgrywa się na dwóch osiach czasowych. Pierwsza to czasy drugiej wojny światowej i losy Tadeusza, który zostaje wysłany do Niemiec na roboty przymusowe. Trafia do rodziny Maderbacher i pracuje w ich gospodarstwie, gdzie z czasem uczy się uprawy róż. Tadeusz w trakcie tej wojennej zawieruchy nie ...