I przyznam jedno- ta książka jest nieodkładalna. To pierwsza część z cyklu “Komisariat Wyrzutków” i już nie mogę doczekać się, aby przeczytać kolejne. Mam nadzieję, że się nie rozczaruję.
Wróćmy jednak do “Mamuny”. W tej powieści znalazłam wszystko to, co najbardziej lubię w kryminałach. Przede wszystkim akcja rozgrywa się w małej społeczności, gdzie wszyscy znają się nawzajem, a i tak przymykają oczy na pewne sprawy. Z kart powieści wypływa wręcz tajemnica skrywana od wielu lat, gdzie wszyscy wokół nie chcą, aby ujrzała światło dzienne.
Nie wolno zapomnieć tutaj również o głównych bohaterach. To, co ich charakteryzuje to pewna niesztampowość. Każdy z nich trafił na Komisariat Wyrzutków z zupełnie innego powodu. Czasem te powody są tajemnicze, co nie zmienia faktu, że bohaterowie raczej do świętych nie należą. Każdy z nich skrywa swoje prawdziwe oblicze i nie ujawnia nikomu prawdy o sobie.
Czytelnik niemal od samego początku jest wrzucony w ten świat pełen niedopowiedzeń, domysłów i licznych zwrotów akcji.
W “Mamunie” dzieje się bardzo dużo. Zacząć należy od zaginięć dzieci w różnym wieku na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Winą za te wydarzenia lokalna społeczność obarczyła Mamunę - postać ze słowiańskich wierzeń. Kiedy nowy komendant wnika w tą społeczność i jej wierzenia i próbuje złożyć wszystko w całość, to okazuje się, że nic nie jest takie, jakie wydawało się na początku.
Warto w tym momencie wspomnieć, że przed premią książki o “Mamunie” było naprawdę głośno. A wszystko za sprawą ciekawej akcji recenzenckiej polegającej na wytypowaniu osoby lub osób, które mają fałszywą tożsamość oraz wytypowanie tytułowej Mamuny. W social mediach pojawiały się również podpowiedzi, niektóre prawdziwe, a niektóre miały za zadanie wprowadzić uczestników gry w pole. Na koniec okazało się, że na ok. 200 osób, które brały udział w zabawie, żadna nie wskazała prawidłowej odpowiedzi. Świadczy to tylko o tym, że koniecznie należy sięgnąć po tę powieść.
Podsumowując, w najnowszej powieści Krystian Stolarza czytelnik odnajdzie tajemnice, małą społeczność i wierzenia słowiańskie. Jeżeli te trzy elementy nie zachęcą Cię do przeczytania tej powieści, to nie wiem, co innego może to sprawić.

Komentarze
Prześlij komentarz