Przejdź do głównej zawartości

Posty

Podsumowanie zakupów książkowych w maju

Oprócz czytania książek bardzo lubię je kupować. W tym poście pochwalę się, co udało mi się kupić w maju. Na zakup książki "Małe kobietki" zdecydowałam się po obejrzeniu filmu, o tym samym tytule. Film bardzo mi się spodobał, dlatego postanowiłam przeczytać książkę. Podobnie było w przypadku książki "Opowieść podręcznej" . Oglądałam cztery sezony serialu i przyznam szczerze, że zrobił na mnie niesamowite wrażenia. Mam nadzieję, że książka również mi się spodoba.  "Podróż Cilki"  to kontynuacja międzynarodowego bestsellera "Tatuażysta z Auschwitz", czyli kolejna książka na mojej liście do przeczytania. Remigiusz Mróz to jeden z moich ulubionych autorów, więc jego książki nie mogło zabraknąć na mojej półce. Tym razem mój wybór padł na "Głosy zza światów" . Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją czytać. "Stulecie winnych. Opowiadania" autorstwa Ałbeny Grabowskiej to świetna lektura, gorąco polecam :) Nowości od Jojo Moy...

Krótko o "PS. Kocham Cię na zawsze"

„Bo w ostatecznym rozrachunku tylko tego wszyscy pragniemy.   Nie zgubić się, nie zostać z tyłu, nie popaść w zapomnienie, zawsze być częścią chwil, o których wiemy, że nas ominą. Pozostawić po sobie ślad. Być pamiętanym”. Przyznam się szczerze, że dawno nie miałam okazji czytać książki, która tak głęboko mnie poruszyła. Mowa tutaj o książce Cecelii Ahern „PS. Kocham Cię na zawsze”. Jest to kontynuacja – mam nadzieję znanej – książki „PS. Kocham Cię”. Książki, która doczekała się swojej ekranizacji. A niezapomniane role Hilary Swank i Gerarda Butlera jeszcze bardziej się do tego przyczyniły i na zawsze zapisały się w pamięci nie tylko oddanych czytelników, ale również entuzjastów kina. W najnowszej książce Cecelii Ahern wracamy po kilku latach do Holly Kennedy. Kobiety, która próbowała odnaleźć się na nowo po śmierci kochanego męża. Kiedy wydaje się, że już pozbierała się po tej stracie, ponieważ jest w nowym związku z mężczyzną, którego pokochała, ma stałą pracę, ...

Hanya Yanagihara- Małe życie [RECENZJA]

Wreszcie po prawie czterech latach od premiery książki „Małe życie „ autorstwa Hanya Yanagihara w Polsce zdobyłam się na odwagę, aby ją wreszcie zrecenzować. Gwarantuję Wam jedno – jest to książka wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Podobnej na rynku wydawniczym na pewno nie znajdziecie. Szczerze mówiąc lektura tej książki do najłatwiejszych nie należy. Po pierwsze czytelnika może przerażać przede wszystkim jej rozmiar – jest to ponad 800 stron naprawdę świetnej literatury. Po drugie, na samym początku bardzo ciężko jest „wgryźć się” w całą historię. Przez pierwsze 100-150 stron można odnieść wrażenie, że powieść to typowy książkowy gniot, który niczego sobą nie reprezentuje. Jednak, kiedy przebrnie się przez tą – w mojej opinii – najtrudniejszą cześć, to dalsza lektura książki jest największą przyjemnością. W powieści zostały opisane losy czterech przyjaciół – Willema, Jude’a, JB i Malcolma. Pomimo tego, że każdy z nich jest inny – mają różne temperamenty, wykonują różne zaw...

Podsumowanie 2019 roku

Końcówka grudnia i początek stycznia to czas refleksji na tym, co było, ale również doskonała okazja na to, aby zaplanować to, co będzie. W tym roku postanowiłam nico wcześniej poczynić kilka założeń, co do tego, jak 2020 rok przyczyni się do rozwoju mojego bloga. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z listą pięciu planów książkowych na Nowy 2020 Rok. Częstsza publikacja postów na blogu - w 2019 roku nie było aż tak wiele postów na blogu w porównaniu do tego, jak zakładałam na początku roku. Musiałam pogodzić wiele spraw i zajęć. Myślę jednak, że w Nowym Roku będzie to o tyle łatwiejsze, ponieważ planuję mniej innych aktywności pozablogowych niż w roku, który właśnie mija. Przeczytać 30 książek - w 2019 roku przeczytałam 23 książki od deski do deski. Sądzę, że liczba 30 książek będzie możliwa do osiągnięcia i dzięki temu poprawię swoją czytelniczą statystykę. Przesłuchać 10 audiobooków - ostatnio dzięki aplikacji EmpikGO takie „czytanie” książek stało się dużo łatwiejsze. D...

Ałbena Grabowska- Matki i córki [RECENZJA]

Najnowsza powieść Ałbeny Grabowskiej to coś, na co czekałam już od dawna. To książka, która zabiera czytelnika w świat wspomnień i poplątanej historii głównych bohaterek – czterech kobiet, które, żyjąc w różnych epokach, doświadczając różnych emocji, tak naprawdę szukały jednej rzeczy – miłości. Na początku muszę przyznać, że z wyrażeniem swojej opinii na temat książki „Matki i córki” czekałam kilka dni, ponieważ nie byłam w stanie od razu po jej lekturze wyjść z tego świata wykreowanego przez autorkę i bohaterki. Może po prostu chciałam jeszcze chwilę pozostać w ich towarzystwie? Ta chwila oddechu pomogła mi zebrać myśli i na spokojnie, już z odpowiedniej perspektywy, spojrzeć na ich świat. Książka Ałbeny Grabowskiej „Matki i córki”, taj jak wspomniałam, jest historią czterech kobiet – Marii, Sabiny, Magdaleny oraz Lili. Na kartach powieści przeplatają się ich historie i z każdą kolejną stroną odkrywamy kolejne części tajemnicy, którą każda z nich powoli ujawnia. Najbardzi...

Spotkanie z Wojtkiem Drewniakiem

Dla sympatyków kanału „Historia bez cenzury” dzisiejsze spotkanie z Wojtkiem Drewniakiem w Białymstoku było nie lada okazją, aby poszerzyć swoją wiedzę, albo dowiedzieć się czegoś zupełnie nowego na temat średniowiecza. Wszystko to związane było z promocją najnowszej książki pod szyldem „Historia bez cenzury. Średniowiecze bez trzymanki”, która porusza tematykę związaną właśnie ze średniowieczem. Przyznam szczerze, że średniowiecze nie jest moją ulubioną epoką. Do tej pory wychodziłam z założenia, że warto co nieco jednak wiedzieć. Zmieniłam zdanie po dzisiejszym spotkaniu… Wojtek na prowadzonej przez siebie „lekcji na żywo” opowiadał o alkoholu w średniowieczu. Dzięki czemu można było się dowiedzieć, który z władców za kołnierz nie wylewał, a wręcz przeciwnie, dzięki dobrym trunkom świetnie radził sobie na arenie międzynarodowej. O popularności kanału oraz książki świadczyć może spora publiczność na dzisiejszym spotkaniu oraz długa kolejka – ciągnąc się niemal prze...

Aleksandra Julia Kotela "Ręce ojca" [RECENZJA]

„Serce to tylko mięsień, mawiał mój ojciec, choć nigdy nie mówił tego do mnie, tylko do osób, z którymi dzielił życie. Zdarzało się, że niektórzy przypisywali mi jego brak, brak tego serca, choć ojca brakowało w moim życiu najbardziej. Serca powinno się słuchać, mawiała matka, choć nigdy nie widziałam, by słuchała, a jeśli chodzi o mówienie, to mówiła często i dużo. Później, kiedy ktoś znów zarzucał mi jego brak, brak tego durnego serca, wspominałam pierwszy raz, kiedy odmówiło mi posłuszeństwa”. Główną bohaterką powieści Aleksandry Julii Koteli "Ręce ojca" jest Julia. Dziewczyna pochodzi ze Słupska, jednak po otrzymaniu spadku po ojcu przeniosła się do Heidelbergu, małej miejscowości w Niemczech. Julia, pomimo trudności jakie początkowo odczuwała, starała się jak najlepiej wykonywać obowiązki, które na nią spadły. Tak naprawdę poprzez swój pobyt w Niemczech starała się jak najwięcej dowiedzieć o swoim ojcu, którego nigdy nie znała. Motywem dominującym w powieści jest...