Przejdź do głównej zawartości

ULICE, KTÓRE PAMIĘTAŁY WOJNĘ- Wioletta Filipowska [RECENZJA]

Ostatnio miałam przyjemność przeczytać książkę “Ulice, które pamiętały wojnę” autorstwa Wioletty Filipowskiej. Jest to poruszająca powieść obyczajowa, która ukazuje drugą wojnę światową z perspektywy zwykłych ludzi. To, na co warto zwrócić uwagę jest fakt, że zamiast skupiać się na wielkich wydarzeniach historycznych, autorka opowiada o codziennym życiu, stracie, ale również nadziei i sile, jaką można odnaleźć nawet w tych najtrudniejszych chwilach.

Główną bohaterką w powieści jest Apolonia, która wraz z rodziną trafia do okupowanej Łodzi. I to właśnie w tym mieście musi nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości. W czasach  pełnych lęku, głodu i niepewności o bliskich.

Moim zdaniem, największym atutem książki są wiarygodnie wykreowani bohaterowie. Apolonia wzbudza sympatię swoją odwagą i wytrwałością, a postacie drugoplanowe również odgrywają bardzo ważną rolę, ponieważ pokazują, jak różni ludzie radzili sobie z wojenną codziennością. Szczególnie interesująco przedstawione zostały kobiece losy oraz relacje oparte na wzajemnym wsparciu i solidarności.

Styl Wioletty Filipowskiej jest prosty, ale jednocześnie pełen emocji. Autorka nie epatuje brutalnymi opisami wojny, lecz koncentruje się na przeżyciach bohaterów i ich wewnętrznych rozterkach. Dzięki temu powieść czyta się z dużym zainteresowaniem, a przedstawione wydarzenia skłaniają do refleksji nad wartością pokoju, rodziny i pamięci o przeszłości.

Minusem dla niektórych czytelników może być spokojne tempo akcji. Osoby oczekujące dynamicznych wydarzeń mogą odczuć niedosyt, ponieważ książka stawia przede wszystkim na budowanie atmosfery tamtych dni. 

Osobiście powieść odebrałam jako zapis wspomnień Apolonii, którymi dzieliła się ze swoją wnuczką. I może przez to, że niektóre wydarzenia nie były opowiedziane tak wprost, ale przefiltrowane pamięcią kolejnego pokolenia, to przez to zabrakło w tej powieści tych emocji, których szukam w tego typu powieściach. 

Podsumowując, „Ulice, które pamiętały wojnę” to wzruszająca i wartościowa lektura, która przypomina, że nawet w najciemniejszych czasach można odnaleźć nadzieję i siłę do walki o lepsze jutro. Polecam ją wszystkim miłośnikom literatury historycznej i obyczajowej oraz osobom, które cenią historie oparte na ludzkich doświadczeniach. 

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KANDYDAT- Jakub Żulczyk [RECENZJA]

  Powieść Jakuba Żulczyka zatytułowana “Kandydat” to jedna z książek, które na pewno zostaną w mojej pamięci.  Na początku muszę dodać, że z lekturą tej książki idealnie się wstrzeliłam, ponieważ czytałam ją akurat w dniu drugiej tury wyborów prezydenckich. Przez co mam wrażenie, że opisywana historia jeszcze silniej do mnie trafiła. Powieść Jakuba Żulczyka "Kandydat" to doskonały thriller polityczny. To książka, która w mistrzowski sposób łączy elementy sensacji, napięcia i intrygi z aktualnymi realiami życia politycznego w Polsce. Autor ukazuje brutalny świat kampanii wyborczej, gdzie liczą się wpływy, manipulacja i bezwzględna walka o władzę. Przez co nadaje fabule autentyczności i głębi. Narracja jest dynamiczna, a bohaterowie wiarygodni i niejednoznaczni moralnie, co tym bardziej potęguje dramatyzm wydarzeń. Żulczyk, znany z ostrego języka i trafnych obserwacji społecznych, stworzy w powieści atmosferę niepokoju i napięcia, typową dla najlepszych thrillerów. "Kandyd...

ŚMIERĆ POD BIAŁYM JELENIEM- Chris Chibnall [RECENZJA]

  Chris Chibnall, znany dotąd przede wszystkim ze scenariuszy telewizyjnych, w swojej powieści „Śmierć pod Białym Jeleniem” przenosi czytelników do malowniczej, a jednocześnie mrocznej wioski Fleetcombe w hrabstwie Dorset. To właśnie tam detektyw sierżant Nicola Bridge wraca po latach pracy w Liverpoolu, by ratować swoją rodzinę przed rozpadem i zacząć nowy rozdział zawodowego życia. Szybko okazuje się jednak, że sielankowe wyobrażenia o prowincji ustępują miejsca napięciu, tajemnicom i brutalnej zbrodni. Już sam początek intrygi jest nietypowy. W spokojnym dotąd miasteczku odnaleziono martwego mężczyznę. Nie byłoby w tym nic aż tak niezwykłego, gdyby nie został znaleziony martwy na krześle, z rogami przymocowanymi do głowy.  Autor powieści bawi się formą, wprowadzając rozdziały z perspektywy różnych mieszkańców wioski, jeszcze zanim czytelnik dobrze ich pozna. Dzięki temu świat Fleetcombe nabiera głębi, a kolejne drobne szczegóły zaczynają układać się w fascynującą układankę....

NIM ZAPADNIE WYROK- Nina Zawadzka [RECENZJA]

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o książce, od której nie mogłam się oderwać i przeczytałam ją w ciągu dwóch dni. Historia opowiedziana w “Nim zapadnie wyrok” autorstwa Niny Zawadzkiej, bo o tej właśnie książce mowa, jest tak porywająca, że nie mogłam oderwać się od lektury.  Jakiś czas temu sięgnęłam po jedną z powieści tej autorki, więc styl, w jakim pisze nie był dla mnie zaskoczeniem. Jeżeli nie zachęci Was moja opinia, to na pewno zrobi to pierwsze zdanie. Jesień była nieprzyzwoicie piękna. Czy to nie najlepsze zdanie, która można przeczytać w uwielbianej przez wszystkie książkary porze roku? Najnowsza powieść Niny Zawadzkiej to historia, którą rozpoczyna relacja Ignacego Jakubiaka tuż przed rozpoczęciem słynnych procesów norymberskich. Dzięki temu czytelnik ma możliwość zaobserwować, jakie wówczas panowały nastroje - chwilę po zakończeniu drugiej wojny światowej. Mężczyzna pojawił się w Norymberdze nie tylko, aby obserwować proces, ale przede wszystkim po to, by dokonać zemsty ...