Przejdź do głównej zawartości

DALEKI REJS- Magdalena Buraczewska-Świątek [RECENZJA]

Latem zdecydowanie chętniej sięgamy po książki lekkie, przyjemne i takie, które pozwalają choć na chwilę oderwać się od codzienności. To przecież czas urlopów, odpoczynku i zwolnienia tempa. Właśnie dlatego tym razem postawiłam na powieść obyczajową, która miała być przede wszystkim miłą lekturą na letnie wieczory.



Mój wybór padł na najnowszą powieść Magdaleny Buraczewskiej-Świątek „Daleki rejs”.

To historia Poli i Macieja, których drogi po latach ponownie się krzyżują. Akcja powieści rozgrywa się w Darłówku na początku maja, a nadmorska sceneria stanowi przyjemne tło dla opowieści o miłości, rozczarowaniach, nowych początkach i próbach poukładania sobie życia na nowo.

Pola niedawno wróciła z Warszawy, gdzie spotkało ją kilka bolesnych rozczarowań. Po pierwsze – straciła pracę, a po drugie – została zdradzona przez Tomasza. O jego niewierności dowiedziała się w bardzo przykrych okolicznościach, dlatego powrót do rodzinnego miasta staje się dla niej okazją do rozpoczęcia kolejnego etapu życia. Na miejscu pracuje jako copywriterka, a po godzinach oddaje się swojej drugiej pasji – pisaniu własnej powieści inspirowanej twórczością Leopolda Tyrmanda.

Maciej natomiast przyjechał do Darłówka na weekend kawalerski swojego kolegi. Na co dzień mieszka w Gdańsku i pracuje jako architekt. Początkowo jego pobyt nad morzem miał być krótki, jednak niespodziewane okoliczności sprawiają, że musi go przedłużyć. Maciej również próbuje poukładać swoje życie uczuciowe, choć jego relacja z narzeczoną Natalią zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych.

Jak się okazuje, Pola i Maciej mają już wspólną przeszłość. Maciej w dzieciństwie przyjeżdżał z rodzicami na wakacje do Darłówka, a Pola uczestniczyła w letnich koloniach, na których opiekunem był właśnie Maciej. To on był pierwszym obiektem westchnień nastoletniej dziewczyny.

Los po latach ponownie stawia ich na swojej drodze. Oboje są już jednak zupełnie innymi ludźmi, bogatszymi o życiowe doświadczenia, rozczarowania i błędne decyzje. Czy tym razem uda im się napisać wspólną historię? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. Po odpowiedź musicie sięgnąć sami, wybierając „Daleki rejs”.

Powieść Magdaleny Buraczewskiej-Świątek to propozycja idealna na dwa albo trzy letnie wieczory. Jest lekka, przyjemna i nie wymagająca, a jednocześnie nie brakuje w niej tematów, które mogą skłonić do refleksji. To historia o tym, że czasami trzeba zamknąć za sobą pewien rozdział, aby móc rozpocząć kolejny.

Osobiście czytało mi się tę książkę bardzo dobrze. Autorka stworzyła opowieść, która pozwala odpocząć, a jednocześnie daje możliwość przyjrzenia się bohaterom i ich życiowym wyborom. Oczywiście miejscami fabuła wydawała mi się nieco naciągana, ale w przypadku tego typu powieści nie uważam tego za szczególnie istotną wadę. W końcu czasami właśnie po to sięgamy po literaturę obyczajową – żeby na chwilę odłożyć na bok realizm i po prostu dać się porwać historii.

Jeżeli więc szukacie lekkiej powieści na letni wyjazd, urlop albo spokojny wieczór z książką, „Daleki rejs” może okazać się całkiem dobrym wyborem. Nadmorski klimat, historia dwojga ludzi z przeszłością i pytanie o to, czy można dostać od losu drugą szansę, tworzą przyjemną całość, po którą warto sięgnąć.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KANDYDAT- Jakub Żulczyk [RECENZJA]

  Powieść Jakuba Żulczyka zatytułowana “Kandydat” to jedna z książek, które na pewno zostaną w mojej pamięci.  Na początku muszę dodać, że z lekturą tej książki idealnie się wstrzeliłam, ponieważ czytałam ją akurat w dniu drugiej tury wyborów prezydenckich. Przez co mam wrażenie, że opisywana historia jeszcze silniej do mnie trafiła. Powieść Jakuba Żulczyka "Kandydat" to doskonały thriller polityczny. To książka, która w mistrzowski sposób łączy elementy sensacji, napięcia i intrygi z aktualnymi realiami życia politycznego w Polsce. Autor ukazuje brutalny świat kampanii wyborczej, gdzie liczą się wpływy, manipulacja i bezwzględna walka o władzę. Przez co nadaje fabule autentyczności i głębi. Narracja jest dynamiczna, a bohaterowie wiarygodni i niejednoznaczni moralnie, co tym bardziej potęguje dramatyzm wydarzeń. Żulczyk, znany z ostrego języka i trafnych obserwacji społecznych, stworzy w powieści atmosferę niepokoju i napięcia, typową dla najlepszych thrillerów. "Kandyd...

ŚMIERĆ POD BIAŁYM JELENIEM- Chris Chibnall [RECENZJA]

  Chris Chibnall, znany dotąd przede wszystkim ze scenariuszy telewizyjnych, w swojej powieści „Śmierć pod Białym Jeleniem” przenosi czytelników do malowniczej, a jednocześnie mrocznej wioski Fleetcombe w hrabstwie Dorset. To właśnie tam detektyw sierżant Nicola Bridge wraca po latach pracy w Liverpoolu, by ratować swoją rodzinę przed rozpadem i zacząć nowy rozdział zawodowego życia. Szybko okazuje się jednak, że sielankowe wyobrażenia o prowincji ustępują miejsca napięciu, tajemnicom i brutalnej zbrodni. Już sam początek intrygi jest nietypowy. W spokojnym dotąd miasteczku odnaleziono martwego mężczyznę. Nie byłoby w tym nic aż tak niezwykłego, gdyby nie został znaleziony martwy na krześle, z rogami przymocowanymi do głowy.  Autor powieści bawi się formą, wprowadzając rozdziały z perspektywy różnych mieszkańców wioski, jeszcze zanim czytelnik dobrze ich pozna. Dzięki temu świat Fleetcombe nabiera głębi, a kolejne drobne szczegóły zaczynają układać się w fascynującą układankę....

NIM ZAPADNIE WYROK- Nina Zawadzka [RECENZJA]

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o książce, od której nie mogłam się oderwać i przeczytałam ją w ciągu dwóch dni. Historia opowiedziana w “Nim zapadnie wyrok” autorstwa Niny Zawadzkiej, bo o tej właśnie książce mowa, jest tak porywająca, że nie mogłam oderwać się od lektury.  Jakiś czas temu sięgnęłam po jedną z powieści tej autorki, więc styl, w jakim pisze nie był dla mnie zaskoczeniem. Jeżeli nie zachęci Was moja opinia, to na pewno zrobi to pierwsze zdanie. Jesień była nieprzyzwoicie piękna. Czy to nie najlepsze zdanie, która można przeczytać w uwielbianej przez wszystkie książkary porze roku? Najnowsza powieść Niny Zawadzkiej to historia, którą rozpoczyna relacja Ignacego Jakubiaka tuż przed rozpoczęciem słynnych procesów norymberskich. Dzięki temu czytelnik ma możliwość zaobserwować, jakie wówczas panowały nastroje - chwilę po zakończeniu drugiej wojny światowej. Mężczyzna pojawił się w Norymberdze nie tylko, aby obserwować proces, ale przede wszystkim po to, by dokonać zemsty ...