Po książki Anny Rybakiewicz sięgam z pewną dozą obawy, czasem zawahania. Nie chodzi mi o to, że są straszne, czy źle napisane. Co to to nie! Raczej chodzi mi o to, że w trakcie lektury towarzyszą mi naprawdę różne emocje. Mam tutaj na myśli, że jest to czasem zaduma, refleksja, a czasem kończę czytać ze łzami w oczach i płaczem, którego nie mogę zatrzymać.
Kiedy więc sięgnęłam po powieść “Róża” spodziewałam się tych emocji u siebie w trakcie czytania. I nie pomyliłam się. Chociaż nie zakończyło to się płaczem do rana, ale podczas lektury towarzyszyła mi refleksja na temat tego, że jedna decyzja może całkowicie zmienić ludzkie losy.
Na samym początku warto zaznaczyć, że “Róża” rozgrywa się na dwóch osiach czasowych. Pierwsza to czasy drugiej wojny światowej i losy Tadeusza, który zostaje wysłany do Niemiec na roboty przymusowe. Trafia do rodziny Maderbacher i pracuje w ich gospodarstwie, gdzie z czasem uczy się uprawy róż.
Tadeusz w trakcie tej wojennej zawieruchy nie tylko pracuje z dala od rodziny, ale również dojrzewa. To właśnie tam wówczas rodzi się jego uczucie dla Almy Rose. I to uczucie z wzajemnością. Chociaż to miłość zakazana, ponieważ w tamtych czasach związek Niemca z Polakiem był karany śmiercią. Historia Tadeusza i Almy Rose pokazuje, że uczucia potrafią pojawić się nawet tam, gdzie wydaje się to niemożliwe. Warto podkreślić, że autorka nie przedstawia miłości jako magicznego rozwiązania wszystkich problemów. Wręcz przeciwnie – pokazuje jej cenę i konsekwencje decyzji podejmowanych pod wpływem emocji.
Druga oś czasu, to współczesność. Również Zielony Zakątek, gdzie rośnie mnóstwo odmian róż, ale także restauracja borykająca się ze zmianą właściciela i chwilowym brakiem gości. Temu wszystkiemu próbują zaradzić- Martin - nowy zarządca oraz Lena- młoda kobieta, która próbuje rozpocząć życie na nowo i myśli, że Zielony Zakątek da jej właśnie takie poczucie prawdziwego domu.
W Zielonym Zakątku mieszka również Tadeusz. Mężczyzna niedawno stracił żonę, która przed śmiercią wyznała mu długo ukrywany sekret. Od tego czasu Tadeusz ciągle zastanawia się, czy gdyby kilkadziesiąt lat wcześniej wybrał inaczej, to jak dzisiaj wyglądałoby jego życie.
Współczesna część historii pokazuje, że wydarzenia sprzed wielu lat wcale nie zostały zamknięte. Przeszłość nadal ma wpływ na życie bohaterów, a kolejne tajemnice zaczynają wychodzić na światło dzienne.
W powieści nie znajdziemy postaci idealnych. I bardzo dobrze. Przez to stają się jeszcze bardziej prawdziwi i bliscy sercu czytelnika. Bohaterowie popełniają bowiem błędy, czasami kierują się emocjami zamiast rozsądkiem, a ich decyzje mają konsekwencje. Losy Tadeusza szczególnie mocno pokazują, jak wydarzenia z młodości mogą odcisnąć piętno na całym późniejszym życiu.
“Róża” Anny Rybakiewicz na pewno stanie się jedną z ulubionych książek przeczytanych w tym roku. A to z jednego prostego powodu. Bardzo lubię powieści, w których przeszłość powoli odkrywa swoje karty. Nie dostajemy wszystkiego od razu. Autorka dawkuje informacje, pozwala nam się domyślać, zadawać pytania i układać poszczególne elementy w całość. I właśnie dlatego „Różę” czyta się z pewnym napięciem. Chcesz wiedzieć, co wydarzyło się wtedy. Nie możesz się wręcz doczekać kolejnej strony i kolejnego rozdziału. Chcesz zrozumieć, dlaczego bohaterowie podejmowali takie, a nie inne decyzje. I przede wszystkim – chcesz wiedzieć, jak przeszłość wpłynie na teraźniejszość. A kiedy w końcu zaczynają wychodzić na jaw kolejne tajemnice, pojawia się refleksja, że czasami prawda może być równie trudna do udźwignięcia jak kłamstwo.
Musimy pamiętać, o tym, że „Róża” Anny Rybakiewicz to przede wszystkim opowieść o ludziach, których życie zostało naznaczone wydarzeniami, na które nie mieli wpływu.
Parafrazując opis z okładki książki, gdybym musiała jednym zdaniem określić, o czym jest “Róża”, to z pewnością określiłabym ją jako opowieść o miłości, która nie powinna się wydarzyć, o sekretach, które mogą zrujnować niejedno życie, ale także o nadziei, że można odzyskać nawet to, co wydawało się utracone na zawsze.
Zachęcam zatem do sięgnięcia po powieść Anny Rybakiewicz nie tylko fanów jej twórczości, ale również czytelników, którym bliskie są tematy zakazanej miłości i tajemnicy skrywanej przez wiele lat. To doskonała lektura dla tych, którzy lubią emocjonalne historie, rodzinne sekrety, miłość wystawioną na próbę oraz fabułę, w której teraźniejszość nieustannie przeplata się z przeszłością.

Komentarze
Prześlij komentarz