Gdybym miała określić tylko jednym słowem jaka jest powieść Gabrieli Gargaś “To nie było na zawsze” - wybrałabym słowo nostalgiczna. Z racji tego, że w trakcie czytania powieści miałam sporo przemyśleń na naprawdę różne tematy. Myślę, że powieść bardzo prowokuje do refleksji. Chociaż sama historia jest raczej z tych prostych, łatwiejszych w odbiorze, to zdecydowanie warto ją przeczytać.
Główni bohaterowie powieści, czyli Łucja i Janek poznają się jako dzieci, w czasach, kiedy świat, który powinien być bezpieczny, rozpada się na ich oczach. Historia Łucji i Janka rozpoczyna się w niezwykle trudnym momencie. Jest czas wojny, a na Zamojszczyźnie dochodzi do brutalnych wysiedleń. Dziewięcioletnia Łucja zostaje rozdzielona z matką i trafia do Warszawy. Tam poznaje Janka. Wojna z jednej strony odbiera im dzieciństwo, bliskich oraz poczucie bezpieczeństwa. A z drugiej strony, pozostawia coś, czego nie jest w stanie tak łatwo zniszczyć. Mam tutaj na myśli szczególną więź i wspomnienie o drugim człowieku.
Jednak ich drogi rozchodzą się na lata. Życie toczy się dalej. Łucja i Janek dorastają, podejmują często niełatwe decyzje, kochają, cierpią. A w tym wszystkim próbują poukładać sobie świat na nowo. Tyle że niektórych historii nie da się po prostu zamknąć.
Kiedy Łucja i Janek spotykają się ponownie, okazuje się, że przeszłość wciąż ma nad nimi ogromną władzę. Uczucie, które ich łączy jest skomplikowane. Nie pojawia się w odpowiednim momencie, nie rozwiązuje wszystkich problemów i nie sprawia, że wcześniejsze cierpienie nagle przestaje mieć znaczenie. Janek jest związany z Zuzanną – kobietą, która sama zmaga się z chorobą i własnymi obsesjami. Bohaterowie stają więc przed bardzo trudnymi wyborami.
I wtedy pojawia się szereg pytań: Czy pierwsza miłość może przetrwać wszystko? Czy po tylu latach można jeszcze wrócić do tego, co kiedyś zostało utracone? I czy wolno nam wybrać własne szczęście, jeśli po drodze możemy zranić kogoś innego?
Drogi Czytelniku! Musisz wiedzieć jedno - ta książka nie jest wyłącznie historią miłosną. To opowieść o wojnie i jej konsekwencjach. O dzieciństwie odebranym zbyt wcześnie. O traumie, tęsknocie i stratach, z którymi trzeba żyć nawet wtedy, gdy wojna już dawno się skończyła. Nie zapominajmy, że jest to przede wszystkim historia ludzi, którzy mimo wszystko próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie.
Gabriela Gargaś stworzyła opowieść pełną emocji. Taką, która momentami wzrusza, momentami boli, a czasami sprawia, że zatrzymujemy się na chwilę i myślimy: „A co ja zrobiłabym na ich miejscu?”
„To nie było na zawsze” to książka dla tych, którzy lubią historie o miłości, przeznaczeniu, trudnych wyborach i drugich szansach, ale również dla tych, którzy cenią powieści z mocnym tłem historycznym.
Egzemplarz powieści otrzymałam od Wydawnictwa Filia w ramach akcji recenzenckiej.
Komentarze
Prześlij komentarz